Historia, Wspólne działania, WYDARZENIA

Święto ulicy Oleandrów? Tak!

Ulica od południa zapełniała się sąsiadami. Wielkim powodzeniem cieszył się BAZAR MIEJSKI

Nastrój świąteczny wydarzeniu nadał już w południe występ uczniów zaprzyjaźnionego Technikum Kinematograficzno-Komputerowgo im. Krzysztofa Kieslowskiego

Wiatr nieustannie płatał figle z balonami nad sceną
i coraz to układał nowe WY RAZ Y

Liczne warsztaty dla dzieci cieszły się wielką popularnością



Pan Burmistrz odnalazł zdjęcia ze swoją postacią na wystawie zdjęć  Z ŻYCIA OLEANDRÓW

Policja czuwała nad bezpieczeństwem imprezy.
Co ich tak zaintrygowało w Ekspozycji sąsiada z Oleandrów?

Zgodnie z zapowiedziami, było wiele atrakcji historycznych: mimowie starej Warszawy

kataryniarz z papugą, (a może z małpką?)

Można było zaciągnąć się do Legionów…

Konkursy z wiedzy historycznej miały odważnych w każdym wieku

Można było własnoręcznie bić pamiątkowe monety:
1918-2018 ŚWIĘTO ul. OLEANDRÓW

Świetny koncert Adama Struga z Zespołem ściągnął na Święto kolejne rzesze gości

„Leśmian i inne wiersze” w wykonanu Zespołu Adama Struga budowały niezapomniany nastrój…

Czy pamiętają Państwo  wiersze Bolesława Leśmiania,
choćby ten –  „W  malinowym chruśniaku”?

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.

Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.

I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.

I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie — oddałaś w skupieniu,
A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.

Tak, chciałoby się być tutaj znów za rok!

 

Standard

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *